niedziela, 19 lipca 2015

:-(



  Wczoraj minął miesiąc od śmierci mojego Taty. Walczył dzielnie z chorobą, która ostatecznie go pokonała. Pokonała go też zapewne tęsknota i dlatego już nie walczył.  Po dziesięciu miesiącach rozłąki, dołączył do mojej Mamy. 

  Tęsknię za nimi bardzo. 


poniedziałek, 8 czerwca 2015

Infekcja mnie nie pokona



  Dopadł mnie tak paskudny wirus, że w gorączce leżałam trzy dni. Jeszcze nie jest dobrze, ale już lepiej. 

 Oprócz gorączki - zmiany osłuchowe, zmiany w uszach, nosogardziel "zawalona", węzły chłonne powiększone i wisienka na torcie - zapalenie spojówek. No tego paskudztwa to nawet największemu wrogowi nie życzę. Jak dla mnie jedno z najbardziej nieprzyjemnych doświadczeń - brr. 

 Stanę na nogi to napiszę więcej. 

 Z Wojtasem jutro uderzam na badanie krwi - kontrolnie, aby sprawdzić, czy nic złego się nie dzieje. 


Pozdrawiam czerwcowo
Mama Wojtka 

wtorek, 26 maja 2015

Dzień Matki



  Często chcemy mieć więcej niż mamy. Często chcemy mieć coś innego niż mamy. Cóż - normalne, taka natura człowieka. Ale często też w tych swoich zapędach zapominamy o tym, co juz mamy i nie doceniamy tego. 
  Dziś Dzień Matki. Kolejny rok, gdy mogę celebrować to święto. W tym roku jednak już nie jestem mamą dla jednego dziecka, ale dla dwójki - Wojtka i aniołka Amelki. Moje wielkie szczęścia. 




  Wojtek, mimo całej tej swojej niepełnosprawności, jest dla mnie najwspanialszym dzieckiem, które potrafi okazać tyle bezinteresownej miłości i dobroci, o jakiej nie jedna osoba może marzyć. Jego szczerość czasem "powala" na łopatki. I nie trzeba tutaj kontaktu werbalnego, z którym jest ciągły problem. Wojtek komunikuje się całym sobą - i ja jako matka wiem, co chce mi przekazać.

  Czas przestać żyć złudzeniami i marzeniami, i czerpać radość z tego, co się ma i pielęgnować te uczucia, bo to one dodają nam sił. 

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki

Pozdrawiam serdecznie
Mama Wojtka 

czwartek, 23 kwietnia 2015

Wiosennie i imieninowo



Wojtek: nadal na antybiotyku,
Mama Wojtka: nadal chora.


Ale dziś wojtkowe imieniny, pogoda dopisuje, więc spacerujemy po parku:



Pozdrawiamy słonecznie

Wojtek z Mamą 

środa, 22 kwietnia 2015

:-(




Jest taki ból, umiejscowiony w każdej komórce,
ból, który sprawia, że serce rozsypuje się na kawałki.
Ból, który wydobywa z wnętrza szloch zagłuszający wszystkie myśli.
Specyficzny ból, dzięki któremu wiem, że jestem, że pamiętam.
Ból, który może odczuć tylko matka po stracie swego dziecka.


(*)