czwartek, 16 kwietnia 2015

Zuzanka





  Dziś nasza Zuzka kończy 10 lat. Jest z nami 8,5 roku - czyli od czasu gdy zdecydowałam się zaadoptować dorosłą kotkę znalezioną w Internecie ;-) . Jest typowym kotem, śpiącym całymi dniami, leniwym niczym Bonifacy - tylko śpi i śpi - tamten na zapiecku - a ona na parapecie, pod którym buzuje kaloryfer. 
 Gdy Wojtek pojawił się na świecie była przerażona. Bała się jego, uciekała. Teraz nie jest on juz jej wrogiem, czasem wrecz sama do niego podchodzi. Cieszy mnie to bardzo. Wojtas nie pozostaje obojętny na jej podchody i gania ją po całym mieszkaniu gwarantując ruch naszej staruszce. 



Pozdrawiam gorąco

Mama Wojtka

środa, 15 kwietnia 2015

1% na rehabilitację Wojtka

  




 22.01.2010 przyszedł na świat nasz Synek – Wojtek. Urodził się z wadą genetyczną - zespołem Downa i wadą serca. Operacja na serduszku odbyła się 30.07.2010r. –  Wojtek cały czas jest pod opieką kardiologiczną, gdyż zastawki – zarówno mitralna jak i trójdzielna nie domykają się. Nie wiadomo, co wyniknie w przyszłości. Liczymy na to, że jednak w tym przypadku operacja nie będzie konieczna.
   Na pierwsze urodziny Wojtek „otrzymał” w prezencie niedoczynność tarczycy oraz refluks przełykowo – żołądkowy. Od ponad czterech lat przyjmuje stale leki na obie choroby. Dodatkowo stwierdzono lekki niedosłuch na oba uszka na poziomie 30 – 40 dB. Jeżeli będzie się pogłębiał, zapadnie decyzja o założeniu aparatów słuchowych.
 Mimo ukończonych pięciu lat, Wojtek nadal nie mówi. Jednak nie przeszkadza mu to w komunikowaniu się z nami i łobuzowaniu jak chłopiec w tym wieku.
   Mimo wszelkich problemów Wojtek jest bardzo pogodnym dzieckiem, ciekawym świata i chętnym go poznawać.
  Od 2012 roku Wojtek jest podopiecznym fundacji Słoneczko ze Stawnicy :  http://www.fundacja-sloneczko.pl/ , gdzie ma założone subkonto. Jeżeli istnieje taka możliwość, prosilibyśmy o przekazanie 1% podatku, który będzie przeznaczony na rehabilitację pomagającą naszemu Synkowi w dalszym rozwoju.
Aby pomóc wystarczy wpisać w zeznaniu podatkowym PIT:
KRS 0000186434

Cel szczegółowy: Wojciech Augustyn 37/A

Dziękujemy - Lucyna i Maciej Augustyn

niedziela, 12 kwietnia 2015

Dzień czekolady ;-)



  Otwieram kalendarz a tam informacja, że dziś jest najsłodszy dzień w roku - mianowicie Dzień Czekolady (mniam). Wprawdzie ochotę na czekoladę mam sporadycznie, ale jak już, to chętnie chwytam za ulubione "miętówki". I akurat dziś wygrzebałam z szafki jeszcze zamknięte opakowanie (jak się tam uchowało???). Wojtek też chciał posmakować, ale u niego skończyło się na jednej (chyba nie posmakowały mu), u mnie (niestety) nie. 
  Słodycze staram się ograniczyć do niezbędnego minimum, ale czasem daję Wojtkowi taka odrobinę normalnego dzieciństwa m.in. z czekoladą w tle ;-)



  Potem była zabawa i pstrykanie zdjęć. Wojtas tego nie lubi - ucieka, robi wszystko, aby zniknąć z kadru. Co się udało, to już jest - bez rewelacji, ale może następnym razem, bądź następnym, albo jeszcze później ... 




Pozdrawiam wiosennie

Mama Wojtka




piątek, 3 kwietnia 2015

wtorek, 31 marca 2015

Czekam



 Kolejny dzień bez moich mężczyzn. Wojtek z Tatą nadal w szpitalu. Dziś ma byc badanie USG brzucha i dalsze badania laboratoryjne. 
  Ja miejsca sobie znaleźć nie moge i zamiast odpocząć to prasuję jak szalona, aby "zejść" z zaległości. Rytm machania żelazkiem nadają mi dwie bombowe kobiety:










  Dzięki nim wszystko ukończyłam i czuje się z tym dobrze. Mogę odebrać mych chłopaków, gdyz już wszystko wiadomo. 
  Po badaniu okazało się, ze leukocyty podskoczyły to takiej wartości, jaka powinna być, USG nic niepokojącego nie wykazało. Wprawdzie za jakiś czas musimy skontrolować jedną małą nieprawidłowość, ale będę się tym martwiła, jak przy kolejnym badaniu sie potwierdzi. teraz już nic nie dopuszczam do głowy. Najważniejsze, że dziecię wraca do domu. 


Pozdrawiam wiosennie
Mama Wojtka